No, to wróciłem z «pielgrzymki» do Częstochowy... pewnie większość z Was i tak się już zorientowała, że na żadnej pielgrzymce nie byłem...
Choć nie do końca. Byliśmy – jeden – pierwszy dzień, a potem byliśmy na samo zakończenie podczas wejścia do katedry na Jasnej Górze.
A poza tym byliśmy na bardzo fajnym biwaku nad Jeziorem Nidzkim w okolicach Rucianego-Nidy. Tylko my i dookoła puszcza – tak gdzieś po 20 kilometrów w każdą stronę. Albo jezioro, bo byliśmy niemal dokładnie w miejscu, gdzie rozgrywa się spory fragment książki Krzyżacki poker… dla tych, którzy czytali wszystko pewnie już jest jasne. Przy tej okazji książkę mogę polecić – naprawdę przyzwoicie napisana. Dariusz Spychalski odwalił kawał dobrej roboty…
Mieszkaliśmy w domku wynajętym od miejscowego gajowego. Fajny facet, nie droży się, nie zadaje za dużo pytań i nawet kilka razy podwiózł nas swoim łazikiem do cywilizacji, czyli do Rucianego, gdzie mogliśmy zrobić zakupy żywnościowe i różne takie tam. Inaczej rzeczywiście mielibyśmy pielgrzymkę, a tak w pół godzinki przez las z sarnami za szybami nawet nie umykającymi w gęstwinę… będzie i o sarnach i o wielu innych rzeczach też…
Cóż, muszę przyznać, że choć dużo w życiu widziałem, to jeszcze na takich wakacjach nie byłem. Około wtorku pojawi się na tym blogu sprawozdanie. Chcę to puścić w całości więc musicie być cierpliwi. Tym razem na pewno będzie…
Przez weekend nie ma mnie w domu – jadę do ciotki do G. – trochę trzeba poprzebywać z rodziną. Wracam w poniedziałek i zaraz zabieram się do pisania.

[...] Hmmm… chyba sporo mnie ominęło, jak byłem na «pielgrzymce» (więcej o tym na drugim blogu: Deprawacje (Seks w liceum)… [...]
Hej, co słychać? Już sporo wody w Wiśle upłynęło, a nadal się nie odzywasz
.
ja też byłam na pielgrzymce w częstochowie, może się spotkaliśmy?
Ruciane Nidy są śliczną miejscowością. Mam zamiar spędzić tam wakacje za jakieś 2 lata?
Do tego czasu mam inne plany.
Może nawet się spotkamy za te 2 lata. ;P
Licealisto tęsknimy, co sie z tobą dzieje?
Dzień dobry, czy tu deprawują? :]
A można się na jakąś listę społeczną wpisać, jakby co?
Pzdr, Licealisto
Matkooo… Ja nie chciałam tej żółtej mordy!!!
Niech ją ktoś unicestwi!!!